Array
(
    [Result] => Success
    [ResultInfo] => Success
    [Articles] => Array
        (
            [Article] => Array
                (
                    [id] => 275230
                    [status_id] => 15
                    [status_opis] => Array
                        (
                        )

                    [active_id] => 0
                    [active_name] => Array
                        (
                        )

                    [header_id] => 0
                    [header_name] => Array
                        (
                        )

                    [c_date] => 2025-06-10 15:36:34
                    [user_created] => 302
                    [username] => a.kurek.pwr
                    [p_date] => 2025-06-18
                    [web_p_date] => 2025-07-26
                    [web_p_time] => 08:00:00
                    [web_p_timestamp] => 1753509600
                    [web_p_date_end] => 0000-00-00
                    [web_p_time_end] => 00:00:00
                    [web_p_timestamp_end] => 0
                    [e_date] => 0000-00-00
                    [e_time] => 00:00:00
                    [e_date_end] => 0000-00-00
                    [e_time_end] => 00:00:00
                    [project] => 775
                    [section] => 34
                    [page] => 126
                    [overall_character_no] => 16200
                    [article_class_id] => 95
                    [code_w] => Array
                        (
                        )

                    [code_b] => Array
                        (
                        )

                    [code_p] => P
                    [composition_id] => 74738
                    [template_position] => -
                    [finished] => 0
                    [finished_for_web] => 0
                    [personal_article] => N
                    [article_deleted] => N
                    [deleted_by] => 0
                    [auto_publish2web] => N
                    [w_date] => 2025-07-26 08:02:21
                    [w_user] => 526
                    [toc] => 0
                    [type_author] => 0
                    [type_ad] => 0
                    [type_web] => 1
                    [type_special] => 0
                    [status_proof] => N
                    [last_modified_by_userid] => 526
                    [modification_datetime] => 2025-07-24 17:21:49
                    [sl_place_time] => 2025-06-17 14:22:59
                    [jobID] => 0
                    [contributor_lock] => N
                    [my_article] => N
                    [author_confirmation] => Y
                    [groupID] => 0
                    [article_order] => 0
                    [use_status] => both
                    [article_snippetID] => 0
                    [articleID] => 275230
                    [city] => Array
                        (
                        )

                    [author] => Array
                        (
                        )

                    [title] => rynek świnie
                    [overhead] => Array
                        (
                        )

                    [overchx] => 0
                    [overch0] => 0
                    [over_used] => N
                    [subhead] => 

Giganci sterujący rynkiem i jego mniejsi, ale ważni uczestnicy, są zawsze podczas Forum Świnie wartkim tematem. To zagadnienia, które dotyczą bez wyjątku wszystkich uczestników łańcucha produkcji wieprzowiny. Zobacz, kto rozdaje karty, a kto umiejętnie rozgrywa ten rynek.

[subchx] => 271 [subch0] => 146 [sub_used] => Y [text] =>

Rynkiem, który decyduje o wszystkim w branży wieprzowej, są Chiny, które odpowiadają za niemal połowę światowej produkcji. Ich skala produkcji jest nieporównywalnie większa od rynku europejskiego i amerykańskiego, nawet razem wziętych. Jest to również kraj bardzo chłonny, który także ma swoje problemy, a pomimo to pozostaje bardzo stabilny – mówił Leszek Bepirszcz, dyrektor ds. rozwoju w Agri Plus. Równie stabilnie jest w USA. Od lat pogłowie świń utrzymuje się tam w zasadzie na niezmienionym poziomie i nawet tamtejszy kryzys nie wpłynął na wielkość pogłowia. Sytuacja w Europie jest diametralnie inna. W ostatnich dwóch latach notujemy znaczne spadki i niestety, jest to stały trend.

W Polsce regres

– W Polsce jest podobnie. Od 2020 r. do chwili obecnej zredukowaliśmy ok. 3 mln świń. W liczebności loch jest tak samo. Wpisujemy się w to, co dzieje się w całej Europie i to bardzo martwi uczestników rynku – wskazywał ekspert i zaznaczał, jak bardzo w ostatnich latach skurczyły się uboje w UE. W latach 2022 i 2023 spadły z 237 mln świń do 220 mln świń i było to odzwierciedleniem nieopłacalności hodowli, a także ograniczenia eksportu do Chin. W tym czasie ubój trzody w Polsce wzrósł o nieco ponad 1 mln.

– W naszym kraju następuje duża polaryzacja rynku. Duże firmy się rozwijają, zwiększają uboje, wstawiają nowe linie ubojowe i w zasadzie obserwujemy to, co się stało na zachodzie Europy, czyli duże firmy dominują rynek – mówił Bepirszcz. Jego zdaniem nasz kraj jest niewątpliwym liderem w imporcie warchlaków. Co roku sprowadzamy ich więcej. Zeszły rok był rekordowy, sprowadziliśmy 7,29 mln warchlaków, to o 8,5% więcej niż w 2023 r. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku kupimy ich jeszcze więcej.

– To nie napawa optymizmem i jako branża musimy się nad tym zastanowić – zauważył ekspert i dodawał, że niepokojące jest też to, że o ile produkcja wieprzowiny w UE jest w ostatnich 5 latach stabilna i utrzymuje się na poziomie ok. 21 mln ton, o tyle w Chinach zdecydowanie rośnie z 36 mln ton w 2020 r. do ponad 56 mln ton w 2024 r. Podobnie rzecz się ma z konsumpcją. Europejczycy zjadają stabilnie od lat ok. 18 mln ton tego gatunku mięsa i są jego eksporterem netto. Natomiast konsumpcja w Chinach rośnie z 41,5 mln ton w 2020 r. do aż 58 mln ton w zeszłym roku. Jak widać, Kraj Środka jest importerem netto wieprzowiny.

Czynniki ryzyka

– Każda zmiana w postaci np. choroby zakaźnej, czy też wydarzenia geopolitycznego lub bariery celnej, które ograniczają możliwości eksportowe, mocno wpływa na to, co się dzieje na naszym podwórku. Takie zdarzenia od razu przekładają się na to, co się dzieje w Europie i w Polsce. Jest zapotrzebowanie, ceny idą do góry. Jest problem z eksportem, ceny spadają. To jest bolączka regionu, w którym żyjemy – wyjaśniał Bepirszcz i podkreślał, że dodatkowym elementem tej układanki jest stopniowy, ale konsekwentny w ciągu 25 lat spadek konsumpcji wieprzowiny i wzrost spożycia mięsa drobiowego. To jest trend, który najprawdopodobniej się utrzyma i na to musimy się przygotować.

Pod względem produkcji wieprzowiny Polska jest aktualnie w Europie na 4. miejscu, za Hiszpanią, Niemcami i Francją. Zdaniem Bepirszcza czas, kiedy wszystkie oczy były skierowane na Niemcy, mija. Nadal odnośnikiem jest dla nas niemiecka giełda, ale przyszłość jest gdzie indziej. Teraz w Hiszpanii będziemy szukać swoich punktów odniesienia i wzorców w produkcji.

numer 1. w Europie

W 2024 roku Hiszpania wyprodukowała 24% całej europejskiej wieprzowiny. Ta liczba zmieniła się w ciągu ostatnich 7 lat. Siedem lat temu było to 18–19% całkowitej produkcji. Prześcignęła Niemcy nie tylko pod względem liczby zwierząt, ale także produkcji.

– Hiszpania w ciągu ostatnich 15 lat najbardziej w UE zwiększyła produkcję, podczas gdy większość krajów ją ograniczyła. W 2015 r. w Hiszpanii produkcja wzrosła o 43% i mimo że w ostatnich 4 latach spadła o 8%, to gdyby porównać 2013 r. z 2021 r., wzrost wynosiłby 47% – mówił Miguel Angel Higuera, szef Hiszpańskiego Stowarzyszenia Producentów Trzody Chlewnej Anprogapor i dodawał, że najważniejsze jest zdrowie zwierząt. Hiszpania ma szczęście być krajem wolnym od ASF, co daje jej przewagę. Niemcy, drugi co do wielkości producent, jest pozytywny. Jeśli Hiszpania również zostanie dotknięta ASF, będzie to dramatyczne dla całej Europy.

– Eksportujemy 1,3 mln ton mięsa do krajów trzecich, więc niemal 80% całej produkcji Polski. W razie ASF to mięso trafi na rynek europejski, co spowoduje gwałtowny spadek cen. Jeśli wypadniemy z rynku eksportowego, nie ma innego kraju, który mógłby nas zastąpić ani Niemcy, ani Dania, ani Holandia – wyjaśniał Higuera.

Ważny europejski gracz

Z punktu widzenia bezpieczeństwa biologicznego muszą więc szczególnie zadbać o sytuację w Hiszpanii. I to z punktu widzenia całego rynku europejskiego. Bo wpływ Hiszpanii na rynek europejski jest ogromny. Druga kwestia to eksport. Przez wiele lat nie była krajem eksportującym. Teraz eksportuje do ponad 100 krajów na świecie.

– W 2023 r. wyeksportowaliśmy 56% całej wyprodukowanej wieprzowiny, a 29% tej całej produkcji trafiło do krajów trzecich, spoza UE. To daje stabilność naszemu sektorowi – mówił ekspert.

Obecnie ponad 75% świń produkowanych w Hiszpanii pochodzi z systemu integracyjnego. Spółdzielnie utrzymują się na stałym poziomie ok. 15%. Spadek zanotowano wśród rolników indywidualnych, czyli tych, którzy nie mają żadnych umów i nie działają w modelu integracyjnym. Aż 85% tamtejszej produkcji pochodzi z firm, które kontrolują wszystko aż do przemysłu. Mają własne pole, paszę, produkcję prosiąt, zakłady przetwórcze oraz eksport. I ta liczba cały czas rośnie.

– A jak działa model integracyjny? Składają się na niego dwie strony: firma integratorska i rolnik. Zawierają umowę. Firma integratorska dostarcza zwierzęta, paszę, doradztwo, leki, opiekę weterynaryjną, wsparcie finansowe. Rolnik musi jedynie prowadzić produkcję, zapewnić infrastrukturę, pracowników, energię, wodę, gospodarkę nawozową. Firma wypłaca mu za to ustalone wynagrodzenie. W ostatnich 10 latach ta forma współpracy bardzo się rozwinęła.

Bezpieczeństwo

Co spowodowało, że hiszpańscy rolnicy zrezygnowali z wolnej produkcji na rzecz integracji? Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo. Zdaniem eksperta w modelu integracyjnym zawsze zarabiasz. Na wolnym rynku dziś można zarobić bardzo dużo, ale 5 lat temu straty były ogromne.

– Dlatego model integracyjny w Hiszpanii funkcjonuje tak dobrze, zapewnia stabilność. Jeśli chcesz działać poza integracją, musisz odpowiedzieć sobie na dwa pytania: czy wiesz dokładnie, ile będzie kosztować pasza w przyszłym roku; czy wiesz, ile dostaniesz za swoje świnie za rok? Jeśli odpowiedź brzmi tak, możesz być niezależnym rolnikiem. Jeśli nie, nie masz pojęcia, jakie będą koszty i przychody, powinieneś wybrać model integracyjny – mówił Higuera.

Z lokalnej perspektywy

Kto ustala cenę tuczników na polskim rynku? Oczywiście, zakłady mięsne i pośrednicy, mocno wzorujemy się na giełdzie niemieckiej.

– Na ustalanie ceny realny, ale bardzo niewielki wpływ ma też rolnik. Dlaczego tak jest? Bo pojedynczy rolnik ma słabą pozycję negocjacyjną, nie współpracuje i nie jest zorganizowany na rynku świń. Poza tym działa emocjonalnie, nie jest konsekwentny ani lojalny – podkreślał Wojciech Styburski, prezes Agro Integracji. Jego zdaniem można tę sytuację odwrócić i doprowadzić do tego, że rolnicy będą mieli większy wpływ na ceny świń.

– Zrzeszamy dziś ponad 700 gospodarstw rolnych, które wprowadzają świnie na rynek. W każdym tygodniu sprzedajemy już ponad 13 tys. tuczników. W środę do godziny 12 ci rolnicy zgłaszają nam liczbę zwierząt do sprzedaży. Jeszcze przed publikacją niemieckiej giełdy wiemy, ile mamy świń do sprzedaży na nadchodzący tydzień. Ustalamy z zakładami mięsnymi ich zapotrzebowanie i widzimy, czy mamy deficyt, czy nadprodukcję tuczników – wyjaśniał prezes. Ta odpowiedź daje możliwość oceny realnej sytuacji na rynku. Po 14, kiedy jest publikacja ceny niemieckiej, widać, jaki jest trend, wówczas można negocjować ceny i planować logistykę dostaw. Ustalona cena obowiązuje od czwartku do środy. Dlaczego to ma sens? Bo w ten sposób rolnicy stają się lojalnym i konsekwentnym dostawcą, który dysponuje odpowiednio dużymi partiami świń. Poza tym gwarantują w ten sposób współpracę przez długi czas. Ograniczają pośredników, dzięki czemu marżę zyskuje hodowca świń i na tym powinno wszystkim zależeć.

Genetyka w służbie rolnikom

Jednak, żeby rolnik mógł dobrze zarabiać, potrzebuje wydajnego, nowoczesnego stada.

– W Top 10 mamy 16,53 prosiąt, wzrost z 22 do 24, finalnie uzyskujemy obecnie 40 prosiąt rocznie od lochy. W Danish Genetics i Henrix Genetics Swine skupiliśmy się na liczbie żywo urodzonych. W 2022 r. uznaliśmy, że mamy ich wystarczająco. Od 2–3 lat liczba żywo urodzonych jest stabilna, ale co ważne, mimo to udało się zwiększyć liczbę odchowanych prosiąt na lochę. Uzyskujemy teraz stabilną liczbę żywo urodzonych, ale widzimy, że większa jest ich masa urodzeniowa i są silniejsze. To jest nasz cel od 2022 r. – mówił Per Kring z Hendrix Genetics Swine.

W bazie danych tej firmy genetycznej jest ponad 30 mln zwierząt, z ponad milionem genotypów i ponad 700 mln pomiarów.

– To ogromna liczba danych, wykorzystywana do obliczania wartości hodowlanych, a więc przewidywań tego, co dane zwierzę może przekazać potomstwu. Wartości hodowlane są obliczane dla ponad 25 cech i pozwalają nam przewidywać efekty za pięć lat – mówił Konrad Broekman z Hendrix Genetics Swine.

Wszystkie ich fermy mają automatyczne stacje żywieniowe. Codziennie zbierają dane o pobraniu paszy i przyrostach. Mogą w ten sposób oceniać nie tylko zużycie paszy, ale też wzorzec wzrostu – idealne tempo wzrostu.

Ekspert wspominał też, że cechy, takie jak eksterier, często ocenia się „na oko”, a firma chce to zautomatyzować, by ocena była jednolita i obiektywna. To da lepszy postęp genetyczny. Badają też możliwość wykorzystania podczerwieni do oceny konwersji paszy, bo podczerwień pokazuje temperaturę ciała, co może być tańszą metodą. Może też pomóc we wczesnym wykrywaniu chorób.

– Używamy też wideo do analizy zachowania, np. w odchowie prosiąt lub w porodówce. Chcemy mierzyć zdolności macierzyńskie. Wszystko to wymaga wiedzy, jak przełożyć takie dane na informacje hodowlane – podsumował Broekman.

Q a.kurek@topagrar.pl

[textchx] => 10265 [textch0] => 11219 [text_used] => Y [head] =>

Rynek w centrum uwagi

[headchx] => 20 [headch0] => 58 [head_used] => Y [teaser] => Array ( ) [text_intro] =>
  • Czy hodowla świń w Polsce się opłaca?
  • Jakie są czynniki ryzyka w branże trzody chlewnej?
  • Kto jest liderem w produkcji wieprzowiny w Europie?
  • Jak wygląda eksport wieprzowiny z Hiszpanii?
  • Jak działa model integracyjny w Hiszpanii? Czy on się sprawdza?
  • Dlaczego rolnicy wybierają model integracyjny?
  • Kto ustala ceny tuczników w Polsce?
  • Co daje nowoczesna genetyka w hodowli świń?
  • Jak technologia pomaga w planowaniu hodowli świń?
[dtp_message] => Array ( ) [object_name] => Array ( ) [web_author] => Array ( ) [web_overhead] => Array ( ) [web_head] =>

Kto rządzi rynkiem wieprzowiny? Analiza trendów i zagrożeń

[web_subhead] =>

Rynek mięsa wieprzowego mocno się zmienia – nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Co pokazują dane, gdzie są ryzyka i kto dziś rozdaje karty?

[web_text] =>

Rynkiem, który decyduje o wszystkim w branży wieprzowej, są Chiny, które odpowiadają za niemal połowę światowej produkcji. Ich skala produkcji jest nieporównywalnie większa od rynku europejskiego i amerykańskiego, nawet razem wziętych. Jest to również kraj bardzo chłonny, który także ma swoje problemy, a pomimo to pozostaje bardzo stabilny – mówił Leszek Bepirszcz, dyrektor ds. rozwoju w Agri Plus.

{newsletter_banner}{/newsletter_banner}

Równie stabilnie jest w USA. Od lat pogłowie świń utrzymuje się tam w zasadzie na niezmienionym poziomie i nawet tamtejszy kryzys nie wpłynął na wielkość pogłowia. Sytuacja w Europie jest diametralnie inna. W ostatnich dwóch latach notujemy znaczne spadki i niestety, jest to stały trend.

Zobacz też: Nowe ogniska ASF! Gdzie tym razem zaatakowała choroba?

{embed_photo_100_tap}512728{/embed_photo_100_tap}

Czy hodowla świń w Polsce się opłaca?

– W Polsce jest podobnie. Od 2020 r. do chwili obecnej zredukowaliśmy ok. 3 mln świń. W liczebności loch jest tak samo. Wpisujemy się w to, co dzieje się w całej Europie i to bardzo martwi uczestników rynku – wskazywał ekspert i zaznaczał, jak bardzo w ostatnich latach skurczyły się uboje w UE. W latach 2022 i 2023 spadły z 237 mln świń do 220 mln świń i było to odzwierciedleniem nieopłacalności hodowli, a także ograniczenia eksportu do Chin. W tym czasie ubój trzody w Polsce wzrósł o nieco ponad 1 mln.

– W naszym kraju następuje duża polaryzacja rynku. Duże firmy się rozwijają, zwiększają uboje, wstawiają nowe linie ubojowe i w zasadzie obserwujemy to, co się stało na zachodzie Europy, czyli duże firmy dominują rynek – mówił Bepirszcz. Jego zdaniem nasz kraj jest niewątpliwym liderem w imporcie warchlaków. Co roku sprowadzamy ich więcej. Zeszły rok był rekordowy, sprowadziliśmy 7,29 mln warchlaków, to o 8,5% więcej niż w 2023 r. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku kupimy ich jeszcze więcej.

{embed-gallery-2-tap_class}{embed-gallery-2-tap}512746{/embed-gallery-2-tap}{embed-gallery-2-tap}512747{/embed-gallery-2-tap}{/embed-gallery-2-tap_class}

– To nie napawa optymizmem i jako branża musimy się nad tym zastanowić – zauważył ekspert i dodawał, że niepokojące jest też to, że o ile produkcja wieprzowiny w UE jest w ostatnich 5 latach stabilna i utrzymuje się na poziomie ok. 21 mln ton, o tyle w Chinach zdecydowanie rośnie z 36 mln ton w 2020 r. do ponad 56 mln ton w 2024 r. Podobnie rzecz się ma z konsumpcją. Europejczycy zjadają stabilnie od lat ok. 18 mln ton tego gatunku mięsa i są jego eksporterem netto. Natomiast konsumpcja w Chinach rośnie z 41,5 mln ton w 2020 r. do aż 58 mln ton w zeszłym roku. Jak widać, Kraj Środka jest importerem netto wieprzowiny.

{embed_photo_100_tap}512729{/embed_photo_100_tap}{embed_photo_100_tap}512744{/embed_photo_100_tap}

Jakie są czynniki ryzyka w branże trzody chlewnej?

{embed_photo_R50_tap}512029{/embed_photo_R50_tap}

– Każda zmiana w postaci np. choroby zakaźnej, czy też wydarzenia geopolitycznego lub bariery celnej, które ograniczają możliwości eksportowe, mocno wpływa na to, co się dzieje na naszym podwórku. Takie zdarzenia od razu przekładają się na to, co się dzieje w Europie i w Polsce. Jest zapotrzebowanie, ceny idą do góry. Jest problem z eksportem, ceny spadają. To jest bolączka regionu, w którym żyjemy – wyjaśniał Bepirszcz i podkreślał, że dodatkowym elementem tej układanki jest stopniowy, ale konsekwentny w ciągu 25 lat spadek konsumpcji wieprzowiny i wzrost spożycia mięsa drobiowego. To jest trend, który najprawdopodobniej się utrzyma i na to musimy się przygotować.

Pod względem produkcji wieprzowiny Polska jest aktualnie w Europie na 4. miejscu, za Hiszpanią, Niemcami i Francją. Zdaniem Bepirszcza czas, kiedy wszystkie oczy były skierowane na Niemcy, mija. Nadal odnośnikiem jest dla nas niemiecka giełda, ale przyszłość jest gdzie indziej. Teraz w Hiszpanii będziemy szukać swoich punktów odniesienia i wzorców w produkcji.

Kto jest liderem w produkcji wieprzowiny w Europie?

W 2024 roku Hiszpania wyprodukowała 24% całej europejskiej wieprzowiny. Ta liczba zmieniła się w ciągu ostatnich 7 lat. Siedem lat temu było to 18–19% całkowitej produkcji. Prześcignęła Niemcy nie tylko pod względem liczby zwierząt, ale także produkcji.

{embed_photo_L50_tap}512032{/embed_photo_L50_tap}

– Hiszpania w ciągu ostatnich 15 lat najbardziej w UE zwiększyła produkcję, podczas gdy większość krajów ją ograniczyła. W 2015 r. w Hiszpanii produkcja wzrosła o 43% i mimo że w ostatnich 4 latach spadła o 8%, to gdyby porównać 2013 r. z 2021 r., wzrost wynosiłby 47% – mówił Miguel Angel Higuera, szef Hiszpańskiego Stowarzyszenia Producentów Trzody Chlewnej Anprogapor, i dodawał, że najważniejsze jest zdrowie zwierząt. Hiszpania ma szczęście być krajem wolnym od afrykańskiego pomoru świń (ASF), co daje jej przewagę. Niemcy, drugi co do wielkości producent, jest pozytywny. Jeśli Hiszpania również zostanie dotknięta ASF, będzie to dramatyczne dla całej Europy.

– Eksportujemy 1,3 mln ton mięsa do krajów trzecich, więc niemal 80% całej produkcji Polski. W razie ASF to mięso trafi na rynek europejski, co spowoduje gwałtowny spadek cen. Jeśli wypadniemy z rynku eksportowego, nie ma innego kraju, który mógłby nas zastąpić ani Niemcy, ani Dania, ani Holandia – wyjaśniał Higuera.

Jak wygląda eksport wieprzowiny z Hiszpanii?

Z punktu widzenia bezpieczeństwa biologicznego muszą więc szczególnie zadbać o sytuację w Hiszpanii. I to z punktu widzenia całego rynku europejskiego. Bo wpływ Hiszpanii na rynek europejski jest ogromny. Druga kwestia to eksport. Przez wiele lat nie była krajem eksportującym. Teraz eksportuje do ponad 100 krajów na świecie.

– W 2023 r. wyeksportowaliśmy 56% całej wyprodukowanej wieprzowiny, a 29% tej całej produkcji trafiło do krajów trzecich, spoza UE. To daje stabilność naszemu sektorowi – mówił ekspert.

Jak działa model integracyjny w Hiszpanii? Czy on się sprawdza?

Obecnie ponad 75% świń produkowanych w Hiszpanii pochodzi z systemu integracyjnego. Spółdzielnie utrzymują się na stałym poziomie ok. 15%. Spadek zanotowano wśród rolników indywidualnych, czyli tych, którzy nie mają żadnych umów i nie działają w modelu integracyjnym. Aż 85% tamtejszej produkcji pochodzi z firm, które kontrolują wszystko aż do przemysłu. Mają własne pole, paszę, produkcję prosiąt, zakłady przetwórcze oraz eksport. I ta liczba cały czas rośnie.

– A jak działa model integracyjny? Składają się na niego dwie strony: firma integratorska i rolnik. Zawierają umowę. Firma integratorska dostarcza zwierzęta, paszę, doradztwo, leki, opiekę weterynaryjną, wsparcie finansowe. Rolnik musi jedynie prowadzić produkcję, zapewnić infrastrukturę, pracowników, energię, wodę, gospodarkę nawozową. Firma wypłaca mu za to ustalone wynagrodzenie. W ostatnich 10 latach ta forma współpracy bardzo się rozwinęła.

{embed_article}276264{/embed_article}

Dlaczego rolnicy wybierają model integracyjny?

Co spowodowało, że hiszpańscy rolnicy zrezygnowali z wolnej produkcji na rzecz integracji? Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo. Zdaniem eksperta w modelu integracyjnym zawsze zarabiasz. Na wolnym rynku dziś można zarobić bardzo dużo, ale 5 lat temu straty były ogromne.

– Dlatego model integracyjny w Hiszpanii funkcjonuje tak dobrze, zapewnia stabilność. Jeśli chcesz działać poza integracją, musisz odpowiedzieć sobie na dwa pytania: czy wiesz dokładnie, ile będzie kosztować pasza w przyszłym roku; czy wiesz, ile dostaniesz za swoje świnie za rok? Jeśli odpowiedź brzmi tak, możesz być niezależnym rolnikiem. Jeśli nie, nie masz pojęcia, jakie będą koszty i przychody, powinieneś wybrać model integracyjny – mówił Higuera.

Kto ustala ceny tuczników w Polsce?

Kto ustala cenę tuczników na polskim rynku? Oczywiście, zakłady mięsne i pośrednicy, mocno wzorujemy się na giełdzie niemieckiej.

– Na ustalanie ceny realny, ale bardzo niewielki wpływ ma też rolnik. Dlaczego tak jest? Bo pojedynczy rolnik ma słabą pozycję negocjacyjną, nie współpracuje i nie jest zorganizowany na rynku świń. Poza tym działa emocjonalnie, nie jest konsekwentny ani lojalny – podkreślał Wojciech Styburski, prezes Agro Integracji. Jego zdaniem można tę sytuację odwrócić i doprowadzić do tego, że rolnicy będą mieli większy wpływ na ceny świń.

– Zrzeszamy dziś ponad 700 gospodarstw rolnych, które wprowadzają świnie na rynek. W każdym tygodniu sprzedajemy już ponad 13 tys. tuczników. W środę do godziny 12 ci rolnicy zgłaszają nam liczbę zwierząt do sprzedaży. Jeszcze przed publikacją niemieckiej giełdy wiemy, ile mamy świń do sprzedaży na nadchodzący tydzień. Ustalamy z zakładami mięsnymi ich zapotrzebowanie i widzimy, czy mamy deficyt, czy nadprodukcję tuczników – wyjaśniał prezes. Ta odpowiedź daje możliwość oceny realnej sytuacji na rynku.

Po 14, kiedy jest publikacja ceny niemieckiej, widać, jaki jest trend, wówczas można negocjować ceny i planować logistykę dostaw. Ustalona cena obowiązuje od czwartku do środy. Dlaczego to ma sens? Bo w ten sposób rolnicy stają się lojalnym i konsekwentnym dostawcą, który dysponuje odpowiednio dużymi partiami świń. Poza tym gwarantują w ten sposób współpracę przez długi czas. Ograniczają pośredników, dzięki czemu marżę zyskuje hodowca świń i na tym powinno wszystkim zależeć.

{embed_article}277664{/embed_article}

Co daje nowoczesna genetyka w hodowli świń?

Jednak, żeby rolnik mógł dobrze zarabiać, potrzebuje wydajnego, nowoczesnego stada.

{embed_photo_R50_tap}512025{/embed_photo_R50_tap}

– W Top 10 mamy 16,53 prosiąt, wzrost z 22 do 24, finalnie uzyskujemy obecnie 40 prosiąt rocznie od lochy. W Danish Genetics i Henrix Genetics Swine skupiliśmy się na liczbie żywo urodzonych. W 2022 r. uznaliśmy, że mamy ich wystarczająco. Od 2–3 lat liczba żywo urodzonych jest stabilna, ale co ważne, mimo to udało się zwiększyć liczbę odchowanych prosiąt na lochę. Uzyskujemy teraz stabilną liczbę żywo urodzonych, ale widzimy, że większa jest ich masa urodzeniowa i są silniejsze. To jest nasz cel od 2022 r. – mówił Per Kring z Hendrix Genetics Swine.

Jak technologia pomaga w planowaniu hodowli świń?

W bazie danych tej firmy genetycznej jest ponad 30 mln zwierząt, z ponad milionem genotypów i ponad 700 mln pomiarów.

– To ogromna liczba danych, wykorzystywana do obliczania wartości hodowlanych, a więc przewidywań tego, co dane zwierzę może przekazać potomstwu. Wartości hodowlane są obliczane dla ponad 25 cech i pozwalają nam przewidywać efekty za pięć lat – mówił Konrad Broekman z Hendrix Genetics Swine.

Wszystkie ich fermy mają automatyczne stacje żywieniowe. Codziennie zbierają dane o pobraniu paszy i przyrostach. Mogą w ten sposób oceniać nie tylko zużycie paszy, ale też wzorzec wzrostu – idealne tempo wzrostu.

Ekspert wspominał też, że cechy, takie jak eksterier, często ocenia się „na oko”, a firma chce to zautomatyzować, by ocena była jednolita i obiektywna. To da lepszy postęp genetyczny. Badają też możliwość wykorzystania podczerwieni do oceny konwersji paszy, bo podczerwień pokazuje temperaturę ciała, co może być tańszą metodą. Może też pomóc we wczesnym wykrywaniu chorób.

– Używamy też wideo do analizy zachowania, np. w odchowie prosiąt lub w porodówce. Chcemy mierzyć zdolności macierzyńskie. Wszystko to wymaga wiedzy, jak przełożyć takie dane na informacje hodowlane – podsumował Broekman.

{epaper_link}{/epaper_link}

[uuid] => f69edcd8-45ff-11f0-af9a-00505696f198 [article_page_coordinates] => 138/207/254/212/p4 17/207/133/212/p4 78/72/194/76/p4 17/72/72/85/p4 17/25/194/40/p4 17/89/73/199/p4 78/123/133/199/p4 138/123/194/199/p4 16/102/70/199/p5 74/102/128/224/p5 17/93/73/279/p6 78/93/133/279/p6 138/93/194/279/p6 16/157/72/207/p7 77/97/132/207/p7 137/97/193/207/p7 17/43/194/58/p4 47/234/128/238/p5 104/26/128/59/p5 77/66/128/89/p5 43/26/72/59/p5 16/66/71/93/p5 105/25/198/30/p6 17/25/102/33/p6 16/25/72/29/p7 43/86/72/119/p7 16/126/71/157/p7 77/25/193/42/p7 77/25/193/89/p7 138/213/254/279/p4 17/213/133/279/p4 78/77/194/114/p4 44/214/131/251/p4 47/239/128/279/p5 77/26/104/59/p5 16/26/43/59/p5 105/31/194/85/p6 60/31/102/85/p6 17/31/78/85/p6 16/30/72/76/p7 16/86/43/119/p7 [overset_info] => Array ( ) [label] => Array ( ) [value] => 0.00 [value_article_stats] => 0 [value_user] => 0 [value_date] => Array ( ) [value_done] => N [last_notice] => Array ( ) [cmsID] => 2535740 [cmsURL] => https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-swin/kto-rzadzi-rynkiem-wieprzowiny-analiza-trendow-i-zagrozen-2535740 [cmsURL_OLD] => Array ( ) [cmsURLpreview] => https://www.topagrar.pl/tap/articles/rynek-swin/kto-rzadzi-rynkiem-wieprzowiny-analiza-trendow-i-zagrozen-2535739?previewBeforepublishing=1 [cmsHITS] => 0 [cmsRequiredViews] => 0 [cross_link] => Array ( ) [url_prefix] => Array ( ) [grammar_checked] => N [cityID] => Array ( ) [slug] => Array ( ) [auto_update_webpagetitle] => Y [auto_update_title_meta] => Y [auto_update_description_meta] => Y [auto_update_keywords_meta] => Y [auto_update_seoheadline] => Y [auto_update_socialheadline] => Y [webpage_title] => Kto rządzi rynkiem wieprzowiny? Analiza trendów i zagrożeń [meta_title] => Kto rządzi rynkiem wieprzowiny? Analiza trendów i zagrożeń [meta_description] => Rynek mięsa wieprzowego mocno się zmienia – nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Co pokazują dane, gdzie są ryzyka i kto dziś rozdaje karty? [meta_keywords] => świnie, rynek świń, trzoda chlewna, hodowla świń, ceny tuczników, wieprzowina, produkcja wieprzowiny, eksport wieprzowiny, pogłowie świń, ASF, opłacalność hodowli świń, Integracja produkcji świń, genetyka świń, choroby zwierząt, Fo [seo_headline] => Kto rządzi rynkiem wieprzowiny? Analiza trendów i zagrożeń [social_headline] => Kto rządzi rynkiem wieprzowiny? Analiza trendów i zagrożeń [publish_up] => 2025-07-26 08:00:00 [publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [www_sectionID] => 0 [print_usage] => 0 [display_data] => ["rynek \u015bwinie","Rynek w centrum uwagi","Kto rz\u0105dzi rynkiem wieprzowiny? Analiza trend\u00f3w i zagro\u017ce\u0144","Rynkiem, kt\u00f3ry decyduje o wszystkim w bran\u017cy wieprzowej, s\u0105 Chiny, kt\u00f3re odpowiadaj\u0105 za niemal po\u0142ow\u0119 \u015bwiatowej produkcji. Ich skala produkcji jest niepor\u00f3wnywalnie wi\u0119ksza od rynku europejskiego i ameryka\u0144skiego, nawet razem wzi\u0119tych. Jest to r\u00f3wnie","Rynkiem, kt\u00f3ry decyduje o wszystkim w bran\u017cy wieprzowej, s\u0105 Chiny, kt\u00f3re odpowiadaj\u0105 za niemal po\u0142ow\u0119 \u015bwiatowej produkcji. Ich skala produkcji jest niepor\u00f3wnywalnie wi\u0119ksza od rynku europejskiego i ameryka\u0144skiego, nawet razem wzi\u0119tych. Jest to r\u00f3wnie","Anna Kurek","2025-06-10 15:36:34","",[["512031","588524","jpg","2025-06-10\/","IMG_8925.jpg","","","N","1"],["512025","588518","jpg","2025-06-10\/","IMG_8828.jpg","","","N","1"],["512026","588519","jpg","2025-06-10\/","IMG_8848.jpg","","","N","1"]]] [publicationID] => 3 [siteID] => 1 [siteName] => TOP AGRAR [ArticleWebHTML] =>

Rynkiem, który decyduje o wszystkim w branży wieprzowej, są Chiny, które odpowiadają za niemal połowę światowej produkcji. Ich skala produkcji jest nieporównywalnie większa od rynku europejskiego i amerykańskiego, nawet razem wziętych. Jest to również kraj bardzo chłonny, który także ma swoje problemy, a pomimo to pozostaje bardzo stabilny – mówił Leszek Bepirszcz, dyrektor ds. rozwoju w Agri Plus.

---

---

Równie stabilnie jest w USA. Od lat pogłowie świń utrzymuje się tam w zasadzie na niezmienionym poziomie i nawet tamtejszy kryzys nie wpłynął na wielkość pogłowia. Sytuacja w Europie jest diametralnie inna. W ostatnich dwóch latach notujemy znaczne spadki i niestety, jest to stały trend.

Zobacz też: Nowe ogniska ASF! Gdzie tym razem zaatakowała choroba?

---

image
Rys. 1. Światowa i produkcja wieprzowiny (w tys. ton)
FOTO: AHM
---

Czy hodowla świń w Polsce się opłaca?

– W Polsce jest podobnie. Od 2020 r. do chwili obecnej zredukowaliśmy ok. 3 mln świń. W liczebności loch jest tak samo. Wpisujemy się w to, co dzieje się w całej Europie i to bardzo martwi uczestników rynku – wskazywał ekspert i zaznaczał, jak bardzo w ostatnich latach skurczyły się uboje w UE. W latach 2022 i 2023 spadły z 237 mln świń do 220 mln świń i było to odzwierciedleniem nieopłacalności hodowli, a także ograniczenia eksportu do Chin. W tym czasie ubój trzody w Polsce wzrósł o nieco ponad 1 mln.

– W naszym kraju następuje duża polaryzacja rynku. Duże firmy się rozwijają, zwiększają uboje, wstawiają nowe linie ubojowe i w zasadzie obserwujemy to, co się stało na zachodzie Europy, czyli duże firmy dominują rynek – mówił Bepirszcz. Jego zdaniem nasz kraj jest niewątpliwym liderem w imporcie warchlaków. Co roku sprowadzamy ich więcej. Zeszły rok był rekordowy, sprowadziliśmy 7,29 mln warchlaków, to o 8,5% więcej niż w 2023 r. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku kupimy ich jeszcze więcej.

---

---

– To nie napawa optymizmem i jako branża musimy się nad tym zastanowić – zauważył ekspert i dodawał, że niepokojące jest też to, że o ile produkcja wieprzowiny w UE jest w ostatnich 5 latach stabilna i utrzymuje się na poziomie ok. 21 mln ton, o tyle w Chinach zdecydowanie rośnie z 36 mln ton w 2020 r. do ponad 56 mln ton w 2024 r. Podobnie rzecz się ma z konsumpcją. Europejczycy zjadają stabilnie od lat ok. 18 mln ton tego gatunku mięsa i są jego eksporterem netto. Natomiast konsumpcja w Chinach rośnie z 41,5 mln ton w 2020 r. do aż 58 mln ton w zeszłym roku. Jak widać, Kraj Środka jest importerem netto wieprzowiny.

---

image
Rys. 2. Ranking producentów świń (UE) – 2024
FOTO: AHM
------
image
Rys. 3. Pogłowie świń na świecie
FOTO: AHM
---

Jakie są czynniki ryzyka w branże trzody chlewnej?

---

image
Leszek Bepirszcz, Agri Plus
FOTO: Fot. Kurek
---

– Każda zmiana w postaci np. choroby zakaźnej, czy też wydarzenia geopolitycznego lub bariery celnej, które ograniczają możliwości eksportowe, mocno wpływa na to, co się dzieje na naszym podwórku. Takie zdarzenia od razu przekładają się na to, co się dzieje w Europie i w Polsce. Jest zapotrzebowanie, ceny idą do góry. Jest problem z eksportem, ceny spadają. To jest bolączka regionu, w którym żyjemy – wyjaśniał Bepirszcz i podkreślał, że dodatkowym elementem tej układanki jest stopniowy, ale konsekwentny w ciągu 25 lat spadek konsumpcji wieprzowiny i wzrost spożycia mięsa drobiowego. To jest trend, który najprawdopodobniej się utrzyma i na to musimy się przygotować.

Pod względem produkcji wieprzowiny Polska jest aktualnie w Europie na 4. miejscu, za Hiszpanią, Niemcami i Francją. Zdaniem Bepirszcza czas, kiedy wszystkie oczy były skierowane na Niemcy, mija. Nadal odnośnikiem jest dla nas niemiecka giełda, ale przyszłość jest gdzie indziej. Teraz w Hiszpanii będziemy szukać swoich punktów odniesienia i wzorców w produkcji.

Kto jest liderem w produkcji wieprzowiny w Europie?

W 2024 roku Hiszpania wyprodukowała 24% całej europejskiej wieprzowiny. Ta liczba zmieniła się w ciągu ostatnich 7 lat. Siedem lat temu było to 18–19% całkowitej produkcji. Prześcignęła Niemcy nie tylko pod względem liczby zwierząt, ale także produkcji.

---

image
Miguel Angel Higuera, Anprogapor
FOTO: Fot. Kurek
---

– Hiszpania w ciągu ostatnich 15 lat najbardziej w UE zwiększyła produkcję, podczas gdy większość krajów ją ograniczyła. W 2015 r. w Hiszpanii produkcja wzrosła o 43% i mimo że w ostatnich 4 latach spadła o 8%, to gdyby porównać 2013 r. z 2021 r., wzrost wynosiłby 47% – mówił Miguel Angel Higuera, szef Hiszpańskiego Stowarzyszenia Producentów Trzody Chlewnej Anprogapor, i dodawał, że najważniejsze jest zdrowie zwierząt. Hiszpania ma szczęście być krajem wolnym od afrykańskiego pomoru świń (ASF), co daje jej przewagę. Niemcy, drugi co do wielkości producent, jest pozytywny. Jeśli Hiszpania również zostanie dotknięta ASF, będzie to dramatyczne dla całej Europy.

– Eksportujemy 1,3 mln ton mięsa do krajów trzecich, więc niemal 80% całej produkcji Polski. W razie ASF to mięso trafi na rynek europejski, co spowoduje gwałtowny spadek cen. Jeśli wypadniemy z rynku eksportowego, nie ma innego kraju, który mógłby nas zastąpić ani Niemcy, ani Dania, ani Holandia – wyjaśniał Higuera.

Jak wygląda eksport wieprzowiny z Hiszpanii?

Z punktu widzenia bezpieczeństwa biologicznego muszą więc szczególnie zadbać o sytuację w Hiszpanii. I to z punktu widzenia całego rynku europejskiego. Bo wpływ Hiszpanii na rynek europejski jest ogromny. Druga kwestia to eksport. Przez wiele lat nie była krajem eksportującym. Teraz eksportuje do ponad 100 krajów na świecie.

– W 2023 r. wyeksportowaliśmy 56% całej wyprodukowanej wieprzowiny, a 29% tej całej produkcji trafiło do krajów trzecich, spoza UE. To daje stabilność naszemu sektorowi – mówił ekspert.

Jak działa model integracyjny w Hiszpanii? Czy on się sprawdza?

Obecnie ponad 75% świń produkowanych w Hiszpanii pochodzi z systemu integracyjnego. Spółdzielnie utrzymują się na stałym poziomie ok. 15%. Spadek zanotowano wśród rolników indywidualnych, czyli tych, którzy nie mają żadnych umów i nie działają w modelu integracyjnym. Aż 85% tamtejszej produkcji pochodzi z firm, które kontrolują wszystko aż do przemysłu. Mają własne pole, paszę, produkcję prosiąt, zakłady przetwórcze oraz eksport. I ta liczba cały czas rośnie.

– A jak działa model integracyjny? Składają się na niego dwie strony: firma integratorska i rolnik. Zawierają umowę. Firma integratorska dostarcza zwierzęta, paszę, doradztwo, leki, opiekę weterynaryjną, wsparcie finansowe. Rolnik musi jedynie prowadzić produkcję, zapewnić infrastrukturę, pracowników, energię, wodę, gospodarkę nawozową. Firma wypłaca mu za to ustalone wynagrodzenie. W ostatnich 10 latach ta forma współpracy bardzo się rozwinęła.

image

Ile zarabiają hodowcy świń na modelu integracyjnym? W Hiszpanii się sprawdza

Dlaczego rolnicy wybierają model integracyjny?

Co spowodowało, że hiszpańscy rolnicy zrezygnowali z wolnej produkcji na rzecz integracji? Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo. Zdaniem eksperta w modelu integracyjnym zawsze zarabiasz. Na wolnym rynku dziś można zarobić bardzo dużo, ale 5 lat temu straty były ogromne.

– Dlatego model integracyjny w Hiszpanii funkcjonuje tak dobrze, zapewnia stabilność. Jeśli chcesz działać poza integracją, musisz odpowiedzieć sobie na dwa pytania: czy wiesz dokładnie, ile będzie kosztować pasza w przyszłym roku; czy wiesz, ile dostaniesz za swoje świnie za rok? Jeśli odpowiedź brzmi tak, możesz być niezależnym rolnikiem. Jeśli nie, nie masz pojęcia, jakie będą koszty i przychody, powinieneś wybrać model integracyjny – mówił Higuera.

Kto ustala ceny tuczników w Polsce?

Kto ustala cenę tuczników na polskim rynku? Oczywiście, zakłady mięsne i pośrednicy, mocno wzorujemy się na giełdzie niemieckiej.

– Na ustalanie ceny realny, ale bardzo niewielki wpływ ma też rolnik. Dlaczego tak jest? Bo pojedynczy rolnik ma słabą pozycję negocjacyjną, nie współpracuje i nie jest zorganizowany na rynku świń. Poza tym działa emocjonalnie, nie jest konsekwentny ani lojalny – podkreślał Wojciech Styburski, prezes Agro Integracji. Jego zdaniem można tę sytuację odwrócić i doprowadzić do tego, że rolnicy będą mieli większy wpływ na ceny świń.

– Zrzeszamy dziś ponad 700 gospodarstw rolnych, które wprowadzają świnie na rynek. W każdym tygodniu sprzedajemy już ponad 13 tys. tuczników. W środę do godziny 12 ci rolnicy zgłaszają nam liczbę zwierząt do sprzedaży. Jeszcze przed publikacją niemieckiej giełdy wiemy, ile mamy świń do sprzedaży na nadchodzący tydzień. Ustalamy z zakładami mięsnymi ich zapotrzebowanie i widzimy, czy mamy deficyt, czy nadprodukcję tuczników – wyjaśniał prezes. Ta odpowiedź daje możliwość oceny realnej sytuacji na rynku.

Po 14, kiedy jest publikacja ceny niemieckiej, widać, jaki jest trend, wówczas można negocjować ceny i planować logistykę dostaw. Ustalona cena obowiązuje od czwartku do środy. Dlaczego to ma sens? Bo w ten sposób rolnicy stają się lojalnym i konsekwentnym dostawcą, który dysponuje odpowiednio dużymi partiami świń. Poza tym gwarantują w ten sposób współpracę przez długi czas. Ograniczają pośredników, dzięki czemu marżę zyskuje hodowca świń i na tym powinno wszystkim zależeć.

image

Ceny tuczników idą w górę? W Polsce rynek się budzi, a w UE widać ostudzenie

Co daje nowoczesna genetyka w hodowli świń?

Jednak, żeby rolnik mógł dobrze zarabiać, potrzebuje wydajnego, nowoczesnego stada.

---

image
Per Kring, Hendrix Genetics Swine
FOTO: Fot. Kurek
---

– W Top 10 mamy 16,53 prosiąt, wzrost z 22 do 24, finalnie uzyskujemy obecnie 40 prosiąt rocznie od lochy. W Danish Genetics i Henrix Genetics Swine skupiliśmy się na liczbie żywo urodzonych. W 2022 r. uznaliśmy, że mamy ich wystarczająco. Od 2–3 lat liczba żywo urodzonych jest stabilna, ale co ważne, mimo to udało się zwiększyć liczbę odchowanych prosiąt na lochę. Uzyskujemy teraz stabilną liczbę żywo urodzonych, ale widzimy, że większa jest ich masa urodzeniowa i są silniejsze. To jest nasz cel od 2022 r. – mówił Per Kring z Hendrix Genetics Swine.

Jak technologia pomaga w planowaniu hodowli świń?

W bazie danych tej firmy genetycznej jest ponad 30 mln zwierząt, z ponad milionem genotypów i ponad 700 mln pomiarów.

– To ogromna liczba danych, wykorzystywana do obliczania wartości hodowlanych, a więc przewidywań tego, co dane zwierzę może przekazać potomstwu. Wartości hodowlane są obliczane dla ponad 25 cech i pozwalają nam przewidywać efekty za pięć lat – mówił Konrad Broekman z Hendrix Genetics Swine.

Wszystkie ich fermy mają automatyczne stacje żywieniowe. Codziennie zbierają dane o pobraniu paszy i przyrostach. Mogą w ten sposób oceniać nie tylko zużycie paszy, ale też wzorzec wzrostu – idealne tempo wzrostu.

Ekspert wspominał też, że cechy, takie jak eksterier, często ocenia się „na oko”, a firma chce to zautomatyzować, by ocena była jednolita i obiektywna. To da lepszy postęp genetyczny. Badają też możliwość wykorzystania podczerwieni do oceny konwersji paszy, bo podczerwień pokazuje temperaturę ciała, co może być tańszą metodą. Może też pomóc we wczesnym wykrywaniu chorób.

– Używamy też wideo do analizy zachowania, np. w odchowie prosiąt lub w porodówce. Chcemy mierzyć zdolności macierzyńskie. Wszystko to wymaga wiedzy, jak przełożyć takie dane na informacje hodowlane – podsumował Broekman.

---

---

) ) )
https://static.topagrar.pl/images/2025/06/10/o_588518_480.webp
https://static.topagrar.pl/images/2025/06/10/o_588518_480.webp